W powieści "Nad Niemnem" na tle losów miłości głównych bohaterów, Justyny i Janka, przedstawiony jest obraz polskiego ziemiaństwa po upadku powstania styczniowego. Autorka przybliża czytelnikowi życie i problemy, z którymi borykali się Polacy pod rosyjskim zaborem. Jednym z poruszanych tematów jest również życie rodzinne ziemiaństwa. Ukazani w "Nad Niemnem" bohaterowie i ich poglądy na dom i rodzinę dostarczają nam materiału do analizy porównawczej. Zdecydowanie najwięcej dowiadujemy się w tym względzie o życiu Korczyńskich i Bohatyrowiczów. Przypomnijmy zatem losy i sytuację obu tych rodzin.
Benedykt Korczyński, ojciec Leonii i Witolda, zamieszkuje w dworku Korczynie. Benedykt jest prawdziwą głową rodziny. To właśnie on utrzymuje ze swojej własnej pracy posiadłość i bliskich, dba o wykształcenie dzieci i zaspokaja zachcianki żony. Benedykt jest człowiekiem pracowitym i troskliwym, dla dobra swojej rodziny gotów ciężko pracować od rana do nocy. Wydawałoby się, że w domu pozostającym pod opieką takiego człowieka panować powinno szczęście i harmonia. Tak jednak nie jest. Żona Benedykta, Emilia, jest kobietą, która pragnie romantycznej miłości. Życie u boku męża wydaje jej się nudne, marzy o dalekich podróżach i egzotycznych przygodach. Niestety, zrealizowanie tych pragnień nie jest możliwe, przede wszystkim ze względu na słabe zdrowie Emilii. Benedykt gotów jest jej przychylić nieba, tymczasem Emilia pozostaje rozczarowana jego osobą. Benedykta ma za człowieka małostkowego, który co prawda troszczy się o jej godziwy byt materialny, ale zaniedbuje potrzeby duchowe. Emilia nie pracuje, czas spędza na czytaniu zagranicznych romansów i niespokojnym oczekiwaniu kolejnych ataków histerycznej choroby. Dlatego właśnie za sprawą pani domu w Korczynie panuje nerwowa, nieprzyjemna atmosfera. Brakuje nici porozumienia pomiędzy małżonkami i nie będzie wielkim ryzykiem stwierdzenie, że wina znajduje się po stronie Emilii.
Ważną osobą w domu Korczyńskich jest syn Benedykta. Na kartach powieści dowiadujemy się, że Witold właśnie powrócił w rodzinne strony ze studiów agronomicznych. Ten młody człowiek ma zamiar pójść w ślady ojca i poświęcić się rolnictwu. Witold ma wiele wspólnego z Benedyktem, jednak różni go od ojca podejście do życia. Przede wszystkim, Witold jest entuzjastycznie nastawiony do zadań, które przed sobą stawia. Podczas gdy Benedykt boryka się z trudnościami wynikającymi z procesów sądowych, które prowadzi przeciwko zaściankowej szlachcie, Witold jest przekonany o możliwości współpracy i realizacji pozytywistycznego hasła pracy u podstaw. Benedykt jest człowiekiem niemile doświadczonym przez życie. Jednego brata, Andrzeja, utracił w powstaniu styczniowym, a drugi został rosyjskim urzędnikiem. Nic dziwnego, że Korczyński czuje się osamotniony i ponuro spogląda w przyszłość. Jak się przekonujemy, na końcu powieści Benedykt z pomocą Witolda znów odnajduje młodzieńcze ideały. Witold oraz krewna Korczyńskich, Justyna, stają się łącznikami pomiędzy zamożniejszą szlachtą, reprezentowaną między innymi przez Benedykta, a uboższym zaściankiem.
Zaścianek - choć w słowie tym kryje się zwykle pewna niechęć - przedstawiony jest w "Nad Niemnem" w różowych barwach. Niedaleko od Korczyna położona jest wieś Bohatyrowicze, zamieszkiwana przez drobną, mniej lub bardziej schłopiałą, szlachtę. Tutaj mieszka ukochany Justyny, Janek Bohatyrowicz, wraz ze swoim stryjem Anzelmem. Zaściankowa szlachta poświęca swój czas głównie wspólnej pracy na roli. Dla mieszkańców Bohatyrowiczów żywe pozostają tradycyjne wartości, takie jak praca, rodzina, dobra pamięć o przodkach i szacunek dla osób starszych. Wszyscy uważają się za jedną, wielką rodzinę, ponieważ swoje wspólne korzenie odnajdują w legendzie o Janie i Cecylii, pionierach przybyłych nad Niemen w zamierzchłych czasach. Wśród szlachty zaściankowej zdarzają się swary, jednak są one rzadkie i wynikają bardziej z porywczości charakterów, niż z wzajemnych antypatii. W rzeczywistości mieszkańcy zaścianka żywią do siebie wzajemną sympatię. Jej wyrazami są na przykład życzliwy stosunek do zdziwaczałego staruszka pamiętającego jeszcze czasy napoleońskie lub obecność całej wsi na weselu młodej Elżuni Bohatyrowiczówny. Była dziewczyna Janka, Jadwiga, chociaż jest początkowo bardzo zazdrosna o Justynę, na końcu powieści symbolicznie godzi się ze szczęśliwą parą.
Oprócz wzorców godnych naśladowania, takich jak Bohatyrowicze, Eliza Orzeszkowa przedstawia w "Nad Niemnem" także ludzi o negatywnym nastawieniu do tradycyjnie rozumianej rodziny. Można do nich zaliczyć arystokratów: Zygmunta Korczyńskiego, Teofila Różyca oraz Bolesława Kirłę. Pierwszy z trzech wymienionych bohaterów to syn poległego w powstaniu styczniowym brata Benedykta. Zygmunt został wychowany przez matkę, która dbała przede wszystkim o to, aby jej syn bezpieczny był od złych wpływów otoczenia. Zygmunt dorastał w izolacji, naukę początkowo otrzymywał prywatnie, potem wyjechał na studia za granicę. Dowiadujemy się także, że Zygmunt był przez pewien czas zakochany w Justynie, ale związek tych dwojga nie przetrwał długo. Po powrocie do kraju Zygmunt narzeka na nudę i banalność codziennego życia. Czuje się pozbawiony inspiracji twórczych. Przypomniawszy sobie dawne uniesienia, nie bacząc na kochającą go żonę, proponuje Justynie romans, który ta stanowczo odrzuca. Zygmunt jest bohaterem podobnym do Emilii Korczyńskiej, niezdolnym do szczęśliwego życia w rodzinie. Jego matka słusznie wyrzuca sobie błędy wychowawcze i nadmierne rozpieszczanie syna.
Teofil Różyc to bogaty arystokrata, zepsuty przez zbytki, których doświadczył podczas pobytu za granicą. Sądzi, że jego pieniądze i dobra pozycja społeczna wystarczą, aby przekonać Justynę do poślubienia go. Jednak podobnie jak Zygmunta, Teofila spotyka w tej mierze rozczarowanie. Justyna trafnie ocenia Różyca jako złego kandydata na męża. W jego zachowaniu wyczuwa wyniosłość lub nawet obojętność znudzonego rozrywkowym życiem arystokraty, a żadne bogactwa nie są dla niej w stanie zastąpić prawdziwej miłości.
Charakterystyczne jest to, że w "Nad Niemnem" kobiety przedstawiane są zwykle w lepszym świetle niż ich partnerzy. Również w przypadku małżeństwa Kirłów to żona troszczy się o gospodarstwo i dzieci. Bolesław Kirło woli od domowego zacisza wizyty u znajomych, rozrywki i przebywanie w wytwornym towarzystwie. Kirłowa zostaje prawie zawsze w domu i zajmuje się dziećmi. Chociaż narzeka na taki stan rzeczy, nie podejmuje żadnych stanowczych kroków, aby go zmienić. Obyczajowymi pionierami są za to Justyna i Witold. Młode rodzeństwo z powodzeniem usiłuje znieść panujące uprzedzenia i konwenanse. Justyna, Witold i Jan Bohatyrowicz za najwyższą wartość uważają pracę i szczęśliwe rodzinne życie, w którym małżonkowie wzajemnie się wspierają.
Orzeszkowa prezentuje w "Nad Niemnem" różne modele domu i rodziny. Jako najszczęśliwsze rozwiązanie podsuwa czytelnikowi związek Janka i Justyny, oparty na partnerstwie, czułości i tradycji. O tym, jak bardzo ważne jest, aby członkowie rodziny umieli się porozumieć, przekonuje zakończenie powieści. Benedykt Korczyński, początkowo obrażony na Witolda za krytykę jego surowego postępowania wobec zaścianka, ostatecznie, zrozumiawszy swoje błędy, odzyskuje pogodę ducha i radość życia. Przywrócenie harmonii w rodzinie prowadzi do porozumienia między wywodzącymi się z różnych warstw społecznych Benedyktem a Anzelmem. Stąd płynie wniosek, że szczęście rodzinne może stanowić podstawę dla szczęścia całego społeczeństwa. Zawiązywanie serdecznych kontaktów międzyludzkich można by nazwać ciekawą formą głoszonego przez pozytywistów hasła "pracy u podstaw".
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego. Publiczne udostępnianie w jakikolwiek sposób bez zgody podmiotu uprawnionego jest zabronione.