Bohaterem powieści Fiodora Dostojewskiego pt. "Zbrodnia i kara" jest Rodion Romanowicz Raskolnikow 23-letni były student prawa uniwersytetu petersburskiego. Jest on osobą zbuntowaną przeciwko obowiązującym prawom, i porządkowi świata. Uważa, że jest on niezgodny z rozumem. Posługując się specyficznie rozumianą logiką, Raskolnikow dochodzi do wniosku, że normy moralne nie powinny obowiązywać wszystkich. W myśl jego własnej filozofii życiowej społeczeństwo dzieli się na dwie kategorie ludzi: Napoleonów i wszy.
Aby odpowiedzieć sobie na pytanie: "Czy jestem tylko drżącą kreaturą, czy też mam prawo?" przeprowadza makabryczny eksperyment polegający na zabiciu człowieka, któremu nie przyznaje prawa do życia - wyzyskującej wygórowanymi procentami biednych ludzi lichwiarki. "Zbrodnia i kara", choć głównym jej zagadnieniem jest morderstwo, nie przypomina klasycznej powieści kryminalnej i nią nie jest. Schemat fabularny powieści nie został podporządkowany tropieniu zbrodniarza, ponieważ znamy go od początku. Dodatkowym zaprzeczeniem poetyki detektywistycznej jest szczegółowy opis przeżyć przestępcy. To one właśnie są dla autora kluczową sprawą utworu. Można go potraktować jako dzieło, w którym psychologia jest nadrzędna wobec innych aspektów, jako zapis stanów wewnętrznych mordercy.
Czytając "Zbrodnię i karę" mamy uczucie, jakbyśmy uczestniczyli w niesamowitej wizji lokalnej, która jest przeprowadzana nie po morderstwie, ale jeszcze przed jego dokonaniem. Wizji, która ukazuje nam, co myślał sprawca przed, po i w trakcie tego mordu. Zdaje się nam, że Raskolnikow ma podłączony jakiś nowoczesny aparat medyczny, który obok jego tętna notuje także myśli i stan emocjonalny.
Dostojewski twierdził, że psychika to zwierciadło natury człowieka. Aby przedstawić analizę psychologiczną Raskolnikowa ukazał na kartach książki pojedynek pomiędzy mordercą-studentem, a sędzią śledczym Porfirym. Zwycięstwo sędziego nad Raskolnikowem zakończone dobrowolnym przyznaniem się do winy nie budzącego podejrzeń Raskolnikowa wykazało, jak wielka była jego siła wyrzutów sumienia.
Po dokonaniu zbrodni Raskolnikow, który traktował ją jak eksperyment naukowy, przeżywał potworny duchowy zamęt, męki sumienia, przerażenie, odrazę do samego siebie, które doprowadziły go niemal do utraty zmysłów. Zapis wszystkich tych stanów odnajdujemy na kartach powieści. Jest to nowość. To zupełnie inny bohater od tych, których spotykaliśmy we wcześniej czytanych utworach. Jego odmienność wynika z tego, że Raskolnikow wciąż ma stany gorączki, maligny, majaczenia, histerii. To człowiek żyjący w nieustannym napięciu nerwowym, którego najdobitniej opisują takie określenia jak: "u szczytu białej gorączki", "podniecony do szaleństwa", "prawie odchodzący od zmysłów", "jakby nienormalny". Wszystkie te stany są na granicy psychicznego zdrowia, której to jednak bohater Dostojewskiego nie przekracza.
Pisarz robi to z rozmysłem, ponieważ był to jedyny sposób, aby ukazać całą złożoną psychikę Raskolnikowa, całe bogactwo jej wnętrza. Jego dusza jest pełna antynomii, jest polem ścierających się ze sobą dwu żywiołów: dobra i zła. W jego wnętrzu o główną nagrodę walczy bestia i anioł, zmysłowość z duchowością. Od tego, kto wygra, zależy los człowieka; to, czy okaże się on wielkim i szlachetnym, czy podłym i małym.
Człowiek przeżywający, podobnie jak Raskolnikow, dylematy moralne, znajdujący się non stop w sytuacji skrajnego, napięcia musiał być zupełnie inaczej opisywany niż bohaterowie występujący do tej pory w powieściach. Dlatego Dostojewski zdecydował się na taki eksperyment, ukazał czytelnikowi otwarty mózg bohatera. Wszystkie jego myśli i czyny.
Fiodor Dostojewski wielokrotnie wypowiadał się negatywnie na temat psychologizmu. Był przeciwnikiem przewidywania zachowań człowieka na podstawie teoretycznych uogólnień. Uważał, że człowiek jest jednostką, jestestwem, którego nie da się przewidzieć ani prognozować. Dusza człowieka jest tajemnicza, wyjątkowa, nie podlegająca prawidłowościom ani żadnym normom. Będąc na katordze w Omsku, Dostojewski przebywał z przestępcami parę lat, widywał ich w różnych sytuacjach, przez co miał możliwość dokładnie poznać to środowisko. Te obserwacje, które można by przyrównać do dokładnych badań i studiów, dostarczyły mu dużo materiału do rozmyślań na temat zagadkowości psychiki ludzkiej, irracjonalnego charakteru aktów woli, niemożliwości wytłumaczenia reakcji emocjonalnych człowieka w sposób logiczny. To tam utwierdził się w przekonaniu, że natura ludzka nie uznaje ograniczeń i jest nieprzewidywalna.
Kreując swojego bohatera starał się to wykazać. Raskolnikow przyznał się do winy, ale kierowały nim zupełnie inne powody, niż byśmy przypuszczali. Jego udręki miały swe źródło w intelekcie, a nie w sercu. Nawet oddając się w ręce policji, nie odczuwał on wyrzutów sumienia z powodu popełnionej zbrodni. Cierpiał, ponieważ uświadomił sobie, że nie jest Napoleonem, a należy do pogardzanego "materiału" ludzkiego.
W swoim utworze Dostojewski do minimum ograniczył ingerencje odautorskie, są one prawie niezauważalne. Brak jest również dydaktycznego moralizowania, otrzymujemy dzieło z maksymalną bezstronnością, które sami mamy ocenić.
Tworząc swoje powieści autor "Braci Karamazow" odwoływał się do wielu tradycji. "Zbrodnia i kara" zbudowana jest, formalnie rzecz biorąc, na klasycznej intrydze kryminalnej, ale pozostały w niej tylko zewnętrzne atrybuty gatunku. Klasyczna powieść to łamigłówka, a to wyklucza zarówno psychologizm - nadrzędną kwestię tego utworu, jak i problematykę etyczną i filozoficzną. Zbrodniarz obmyślający, a tym bardziej przeżywający swój czyn nigdy nie może stać się bohaterem powieści kryminalnej. Moment jego ujęcia jest końcem fabuły, detektyw to wyłącznie tropiciel, a nie jak tu Porfiry Pietrowicz - partner w dyspucie.
Wszystko to wykazuje, że Fiodor Dostojewski stworzył nową metodę opisywania bohatera i jego stanów wewnętrznych, nowy sposób pisania, który wielu autorów od niego przejęło i wykorzystywało później w swojej pracy pisarskiej.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego. Publiczne udostępnianie w jakikolwiek sposób bez zgody podmiotu uprawnionego jest zabronione.