Co, według Ciebie, znaczą słowa: "Żyć godnie"?

Rozważ na podstawie Twoich doświadczeń i lektur

Odpowiedź na to proste z pozoru pytanie może okazać się dość trudna. Największy kłopot sprawia zdecydowanie się na konkretne kryteria rozumienia pojęcia "godność". Dzieje się tak, ponieważ godność może być różnie rozumiana przez różnych ludzi. Inaczej będzie pojmował godność zawodowy morderca, inaczej lekarz medycyny, a jeszcze inaczej ksiądz. Nadto, na te różnice wynikające z profesji, nałożyć się mogą pewne odmienności kulturowe. Dla przykładu, co innego będzie oznaczała "godna śmierć" dla muzułmanina, a zupełnie co innego dla człowieka wychowanego w kręgu kultury europejskiej.

Aby rozstrzygnąć te problemy znaczeniowe, przyjmę na wstępie, że pojęcie godności będę rozumieć z punktu widzenia moralnych wartości i ocen przeciętnego człowieka, wychowanego i żyjącego w duchu kultury europejskiej. W ten sposób, mówiąc o godności, mieć zawsze będę na myśli jej powszechnie przyjęte rozumienie, a nie jakieś ekstremalne sytuacje, jak wyżej wymieniona godność mordercy czy księdza.

Kiedy już mam tak sprecyzowane znaczenie słowa godność, mogę pokusić się o udzielenie odpowiedzi na pytanie "co to znaczy żyć godnie?". Otóż, według mnie, najprościej ująć przepis na godne życie w krótkim przykazaniu - żyj i pozwól żyć innym. Jeśli się będzie trzymać tego zalecenia nie sposób nie żyć godnie. Ale po kolei. Rozwińmy ten humanitarny nakaz, który, w mojej opinii, gwarantuje godne życie.

Składa się on z dwóch zdań - wypowiedzi "żyj" oraz "pozwól żyć innym". Pierwsza, jednowyrazowa wypowiedź nastręcza najwięcej problemów interpretacyjnych. Cóż bowiem oznacza krótkie polecenie żyj? Bogactwo treści w nim zawarte jest wprost nieopisane. Przecież zalecenia żyj nie można sprowadzać tylko do jego biologicznego znaczenia. Ludzkie życie to coś znacznie więcej skomplikowanego niż biologiczne procesy odżywiania i przemiany materii. Wobec tego do czego sprowadza się życie człowieka. Wydaje mi się, że aby móc sobie powiedzieć, że się żyje jak człowiek, trzeba sobie zdawać świadomość ze swego istnienia. To niby jest takie oczywiste, ale jak się dobrze zastanowić, to które z nas potrafi na co dzień uświadomić sobie fakt swego istnienia? Jesteśmy - i już. To takie normalne. Ale przecież kiedyś nas nie było i kiedyś nas nie będzie. Dlatego człowiekowi do pełni życia niezbędna jest świadomość istnienia. Trzeba sobie zdawać sprawę, że jesteśmy, nic nas nie boli, a świat leży przed nami otwarty. Życie bez uświadomienia sobie cudu swej egzystencji jest tylko marną wegetacją.

Lecz samo uświadomienie sobie swego istnienia nie może przecież zapewnić godnego życia. Aby było ono godne, trzeba je czymś wypełnić. I tutaj pragnę przytoczyć słowa filozofa, które, moim zdaniem najlepiej oddają cel i sens ludzkiej egzystencji: "Lub coś, rób coś, kochaj kogoś" . Życie ludzkie, które wypełnione jest pracą, przyjemnością i miłością do bliskich osób musi być godne.

Pozostaje teraz rozważyć sens drugiego zdania wcześniej przywołanego przepisu na godne życie, które brzmi: "pozwól żyć innym". Jest to bardzo ważne zalecenie. Ono właściwie decyduje o godności w życiu człowieka. Nakazuje bowiem żywić tolerancję w stosunku do bliźnich, bez której niemożliwe jest harmonijne z nimi współżycie. Postępując w sposób, który umożliwia innym swobodną egzystencję, żyjemy godnie. Godne jest bowiem takie życie, które nie szkodzi życiu innych. Przywołane zalecenie "pozwól żyć innym" zapewnia minimum tolerancji. Każe bowiem tylko powstrzymywać się od działań, które mogłyby zaszkodzić innym. Nie wymaga natomiast od adresata jakiejś aktywnej postawy w stosunku do bliźnich. Nie każe pomagać im, poświęcać się dla nich. Wystarczy tylko nie ingerować w ich sferę prywatności tak, jak my chcielibyśmy, aby oni nie wtrącali się w nasze sprawy. Moim zdaniem, zastosowanie się do powyższych uwag zapewnia minimum godności w życiu.

W literaturze problem godnego życia znajduje trochę inny wyraz. Szkolne lektury to nie podręczniki filozofii, brak więc w nich zazwyczaj rozważań czysto teoretycznych, jakie pozwoliłam sobie przedstawić powyżej. W lekturach często można natomiast spotkać przykłady godnego, bądź niegodnego postępowania bohaterów. Zazwyczaj są to przykłady postępowania w sytuacjach dość niezwykłych, ponieważ szara codzienność jest ze swej natury nieciekawa i rzadko interesuje twórców. Toteż zacznę od dość niecodziennego przykładu na zachowanie godności w życiu mimo wszelkich okoliczności. Taki przykład daje Gustaw Herling-Grudziński w "Innym świecie". Jego bohater żyje w rzeczywistości, która, zdawałoby się, skutecznie powinna niszczyć wszelkie przejawy ludzkiej godności, zastępując je prymitywnymi instynktami. Ta nietypowa rzeczywistość to sowiecki łagier. Sam autor określa ją "światem odwróconego dekalogu". W łagrze zło, deprawacja, zbrodnia i zanik człowieczeństwa były na porządku dziennym. Mimo to niektóre jednostki potrafiły pozostać wierne swoim ideałom i to pozwalało zachować im godność. Bohater Grudzińskiego, aby nie poddać się wszechogarniającej presji zła, ze skrupulatnością socjologa odnotowywał w swej pamięci wszelkie przejawy ludzkich odruchów. Pozwalało mu to zachować wiarę w słuszność i siłę humanitarnych ideałów, w jakich został wychowany. Dzięki sile swego charakteru bohater Grudzińskiego przetrwał obóz i nie utracił swej ludzkiej godności, co było udziałem wielu jego współtowarzyszy niedoli. Niekiedy, literatura pokazuje, że problem zachowania godności w życiu, to nie tylko kwestia przestrzegania niepodważalnych, przyjętych przez wszystkie cywilizacje zasad moralnych. Czasem to także kwestia dochowania wierności swoim moralnym zasadom, nawet za cenę życia. Przykład taki daje lektura "Konrada Wallenroda" Adama Mickiewcza. Konrad Wallenrod uważał, że aby żyć godnie, musi poświęcić się walce o uratowanie nękanej przez Krzyżaków ojczyzny. Było to zgodne z patriotycznymi ideałami, które ukochał ponad wszystko. Jednak, jak się wkrótce okazało, kurczowe trzymanie się przez Konrada wypełniania patriotycznych obowiązków, zaowocowało jego osobistą klęską. Utracił rodzinę, dobre imię, przyjaciół, a nawet rycerski honor. Niemniej, z obiektywnego punktu widzenia, należy powiedzieć, że postąpił godnie, poświęcając wszystko, łącznie z życiem, dla ratowania ojczyzny.

Jak widać z dwu przytoczonych powyżej przykładów, literatura bardzo różnorako przedstawiała problem godnego życia. Dzieje się tak ponieważ nie ma jednej, prostej, przyjętej przez wszystkich definicji pojęcia "życie godne". Dlatego ograniczę się do tych dwóch skromnych przykładów literackich, aby zasygnalizować tylko skomplikowanie i różnorodność widzenia problemu w literaturze, nie zaciemniając przy tym moich własnych rozważań zbytnią mnogością przykładów, które siłą rzeczy, muszą mieć nieco inny charakter od mych teoretycznych wywodów.