Dramat Adama Mickiewicza nie ma sobie równych w literaturze polskiej. Jest on opromieniony aurą tajemniczej symboliki i mistycyzmu, i nierozerwalnie związany z historią naszego kraju. Aby dzieło to w pełni zrozumieć i pojąć dogłębnie jego treść, niezbędna jest znajomość losów Polski w XIX wieku i wydarzeń, które wtedy miały miejsce.
III część "Dziadów" to utwór niezwykły, w którym historia i realne zdarzenia mieszają się z fikcją i fantazją. To dzieło, które opowiada o losach autentycznych postaci i w związku z tym można je potraktować jak dokument historyczny, ale jest także doskonałą realizacją wszystkich założeń dramatu romantycznego: zawiera elementy fantastyczne, pojawiają się w nim duchy, diabły, występuje typowy bohater romantyczny, który jest jednostką wyalienowaną ze społeczeństwa i, jako poeta, ze względu na zdolność tworzenia, przekonaną o własnej wielkości i posłannictwie.
Bohater III części "Dziadów" uważa się za równego Bogu i pragnie podobnie jak on sprawować władzę nad światem. Będąc pełnym dumy i buty bluźni Bogu, oskarżając go o to, że zezwala na istnienie zła i odważa się na porównuje go do okrutnego cara. Mimo że według romantyków to poeta dzięki swojej sile tworzenia był osobą stojącą ponad ludźmi i to on swoim wybitnym umysłem ogarniał rzeczy niedostępne zwykłym śmiertelnikom, to jednak w dramacie Mickiewicza to nie Konradowi Bóg wyjawia Wielką Tajemnicę Istnienia. Łaski tej dostępuje pokorny ksiądz Piotr - to on zostaje wybrany do poznania boskiego planu. Zostaje mu wyjaśniona celowość wieloletniego męczeństwa narodu polskiego, gdyż, jako naród wybrany przez Boga, musi on powtórzyć los Chrystusa, aby zbawić inne narody. Zawarte w dramacie Mickiewicza proroctwo przyszłych losów kraju czyni ten utwór profetycznym, wieszczym. Zapowiada on pojawienie się nowego zbawiciela, nowego Mesjasza, określonego tajemniczą, pełną symboliki liczbą "czterdzieści i cztery".
III część "Dziadów" napisał Mickiewicz po upadku powstania listopadowego. Miała być to próba rehabilitacji za to, że nie wziął on w nim udziału. W swoim utworze przywołał wcześniejsze wydarzenia związane z procesem filomatów w 1823 roku, w których brał udział i był represjonowany. Opisując wydarzenia z tamtych lat nadał temu prowincjonalnemu procesowi szerszy wymiar, stworzył z niego symbol narodowej martyrologii.
"Dziady" powstawały w okresie dla Polski przełomowym, kiedy kształtował się program powstania ogólnonarodowego, upowszechniały zasady organizacji spiskowej, mnożyły biografie znaczone więzieniem, śledztwem, zsyłką. Utwór Mickiewicza można potraktować jako pewien dokument swojej epoki, jest on świadectwem autentycznych zdarzeń, było to zresztą założeniem autora. Sam pisze on w Przedmowie: "Dzieje męczeńskiej Polski obejmują wiele pokoleń i niezliczone mnóstwo ofiar; krwawe sceny toczą się po wszystkich stronach ziemi naszej i po obcych krajach. Poema, które dziś ogłaszamy, zawiera kilka drobnych rysów tego ogromnego obrazu, kilka wypadków z tego prześladowania podniesionego przez Imperatora Aleksandra." "Kto zna dobrze ówczesne wypadki, da świadectwo autorowi, że sceny historyczne i charaktery osób działających skreślił sumiennie, nic nie dodając i nigdzie nie przesadzając."
Akt I rozgrywa się w więzieniu, a występującym w nim osobom nadał Mickiewicz rysy biograficzne, częściowo nawet imiona i nazwiska swych kolegów, towarzyszy z więzienia, w którym znalazł się za lat studenckich, po procesie filomatów. I tak wśród występujących bohaterów wymienić można Adolfa Januszkiewicza, Jakuba Jagiełłę, Żegotę, Sobolewskiego, ks. Lwowicza. Czytelnik dowiaduje się w jaki sposób zostali aresztowani i jakie warunki panowały w więzieniu. Ten fragment dramatu można by przyrównać do kronikarskiego zapisu, potraktować jak pamiętnik jednego ze skazanych więźniów. Uznać za dokument historyczny. W tekście III części "Dziadów" jeszcze wielokrotnie pojawiają się postacie autentyczne, do takich należy miedzy innymi Senator Nowosilcow, pani Rollinsonowa, postaci pojawiające się w scenie Salonu Warszawskiego.
Dramat Mickiewicza nazwać można dokumentem swoich czasów, ale także zapowiedzią losów przyszłych. "Dziady" zawierają proroctwo dotyczące przyszłości naszego kraju i głoszą pojawienie się tajemniczego Mesjasza, który wpłynie na poprawę sytuacji Polski. W związku z tym utwór ten można potraktować jak profecję, dzieło mistyczne, przepojone tajemną symboliką.
Takie są dwie najważniejsze sceny Dziadów. Wielka Improwizacja i Widzenie ks. Piotra rozgrywają się w szczególnym czasie. Pierwsze zdarzenie ma miejsce w noc wigilijną, drugie w Święto Wielkanocne. Bluźnierstwo Konrada przeciw Bogu skazało go na potępienie, ale otrzymał on przebaczenie dzięki modlitwom ks. Piotra, który uwolnił go od mocy Szatana. Tajemnicę sensu narodowego cierpienia odsłonił Bóg przed pokornym ks. Piotrem, w myśl zdania: "Pan maluczkim objawia, czego wielkim odmawia..." Widzenie księdza Piotra jest najbardziej metafizyczną i przepojoną symboliką częścią utworu. Dowiaduje się on, że dzieje Polski są współczesną realizacją mitu Chrystusowego, powtórzeniem ofiary Jezusa po to, by zbawić inne narody walczące o wolność. Wizja księdza zawiera wiele odwołań do Biblii, konkretnym wydarzeniom i postaciom z dramatu zostaje nadane znaczenie religijne. Prześladowanie spiskowców jawi się jako rzeź niewiniątek, jej autor zostaje porównany do biblijnego Heroda, a tajemniczy odkupiciel, który zostaje wywieziony w kibitce na Sybir przypomina Chrystusa. Pojawia się również wizja procesu Polski, ukształtowana na kształt procesu Chrystusa. Funkcję Piłata, który umywa ręce pełni tutaj Francja. Występują również zapowiedzi kolejnych etapów męczeństwa Polski przyrównane do Męki Pańskiej. Polska dźwiga symboliczny krzyż z trzech zaborców, rozpinając ramiona na całą Europę. Widzenie zamyka pojawienie się obrazu tajemniczego zbawiciela, który zostaje określony liczbą czterdzieści i cztery.
Profetyzm dramatu Mickiewicza nadaje narodowej historii wymiar sakralny, metafizyczny. Wyjaśnia sens cierpienia, wpisując je w ramy szerzej pojmowanej filozofii dziejów. Według nich Bóg stworzył świat i wszystko, co się wydarza, dzieje się pod jego kontrolą i zostało przez niego zaplanowane. Nawet jeżeli człowiek lub kraj cierpi, to powinien zaufać boskiemu miłosierdziu, wierzyć, że ból ten ma jakiś sens, że kryje się w tym jakiś boski zamysł. Utwór Mickiewicza uświadamia nam, że męczeństwo Polski jest celowe, gdyż jako Mesjasz narodów powtarza cierpienia Chrystusa.
III część "Dziadów" to dzieło monumentalne i wzniosłe, opromienione aurą tajemniczej symboliki i mistycyzmu. Stanowi lekcję historii opowiedzianej poprzez pryzmat ludzkich losów, przez co nie jest to zapis dokumentalny, ale dzieło wypełnione namiętnościami i pragnieniami. Jest ono po części dokumentem, po części proroctwem, zapowiedzią wydarzeń przyszłych i te dwa elementy są ze sobą nierozerwalnie powiązane tworząc w sumie arcydzieło literatury, jakim jest dramat Mickiewicza.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego. Publiczne udostępnianie w jakikolwiek sposób bez zgody podmiotu uprawnionego jest zabronione.